sobota, 6 września 2014

Podpłomyki pszenne z majerankiem i jabłkiem

Podpłomyki pszenne z majerankiem i jabłkiem, fot. Agnieszka Przybylska
Wieczorem, wymieszałam pół szklanki zakwasu z mąki pszennej
z mąką pszenną (ok. 1/2 kg) i 1,5 szklanki ciepłej wody.
Zostawiłam na noc w misie typu makutra, przykrytej wilgotną płócienną ściereczką.
Rano, nim wstały dzieci, odłożyłam  z zakwaszonego przez noc ciasta
do słoiczka porcję zakwasu na następne pieczenie (ok. pół szklanki), zakręcony słoiczek wstawiłam do lodówki. Dosypałam do  pozostałego
w misie ciasta 2 łyżki majeranku, solidną szczyptę soli,
2 łyżki oliwy i tyle mąki, by ciasto przy wyrabianiu "odchodziło" od ręki.
Formowałam małe podpłomyki (wiekości dłoni dziecka) o grubości
ok. 0,5 cm. Ułożyłam podpłomyki na posmarowanej oliwą blasze.
Na każdy podpłomyk położyłam plasterek jabłka.
Upiekłam "raz-dwa" w średnio gorącym piekarniku.
Pisze się o tym długo, ale robi naprawdę migiem.
A gdy budziki dzwonią u dzieci, z piekarnika rozchodzi się
wspaniały zapach, by łatwiej ruszyć rano do szkoły...

Agnieszka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Translate

Moje blogi