W deszczowy jesienny wieczór dobrze przysiąść
na drewnianej ławie, z kamionkowej miseczki
poczęstować się razowym podpłomykiem,
niemal prosto z pieca...
Zrobiłam je tak:
Do ok. 1 kg pełnoziarnistej mąki wlałam 1 butelkę żurku
(zakwaszona mąką żytnia).
Zwykle dodaję sporo ziół, m.in. majeranek, tymianek, cząber,
a dziś, dla eksperymentu zamiast tego dałam aromat waniliowy.
Wymieszałam dokładnie, dodałam ok. 1/2 szklanki oliwy,
a potem dosypywałam mąkę (ok. 30 dag mąki żytniej
i ok. 1/2 kg pszennej pełnozarnistej),
aż do uzyskania kuli sprężystej, odchodzącej od ręki.
Ciasto opruszyłam mąką, nakryłam płócienną ściereczką
i zostawiłam na 6 godzin ciepło otulone.
Potem formowałam ręcznie placuszki wielkości małej dłoni.
Piekłam na papierze do pieczenia, w średnio gorącym piekarniku,
do zbrązowienia (ale nie spalać!).
Podpłomyki dzisiejsze są smaczne, choć widzę,
że z przyprawami ziołowymi bywają lepsze,
zwłaszcza na ciepło, smarowane masłem...
Agnieszka
Mama Dużej Rodzinki

na drewnianej ławie, z kamionkowej miseczki
poczęstować się razowym podpłomykiem,
niemal prosto z pieca...
Zrobiłam je tak:
Do ok. 1 kg pełnoziarnistej mąki wlałam 1 butelkę żurku
(zakwaszona mąką żytnia).
Zwykle dodaję sporo ziół, m.in. majeranek, tymianek, cząber,
a dziś, dla eksperymentu zamiast tego dałam aromat waniliowy.
Wymieszałam dokładnie, dodałam ok. 1/2 szklanki oliwy,
a potem dosypywałam mąkę (ok. 30 dag mąki żytniej
i ok. 1/2 kg pszennej pełnozarnistej),
aż do uzyskania kuli sprężystej, odchodzącej od ręki.
Ciasto opruszyłam mąką, nakryłam płócienną ściereczką
i zostawiłam na 6 godzin ciepło otulone.
Potem formowałam ręcznie placuszki wielkości małej dłoni.
Piekłam na papierze do pieczenia, w średnio gorącym piekarniku,
do zbrązowienia (ale nie spalać!).
Podpłomyki dzisiejsze są smaczne, choć widzę,
że z przyprawami ziołowymi bywają lepsze,
zwłaszcza na ciepło, smarowane masłem...
Agnieszka
Mama Dużej Rodzinki

O takich podpłomykach opowiadała moja Babcia.
OdpowiedzUsuńO, niesamowite! Mam sentyment do dawnych czasów, dawnej kuchni
OdpowiedzUsuńi dawnej poczciwości naszych Babć i Dziadków.
A moja Babcia Franciszka piekła w domu chleb dla swych 8 córek i dwu synów
i dodawała do niego utłuczone, gotowane ziemniaki. Ponoć wspaniale trzymał dzięki temu świeży smak...