niedziela, 7 października 2012

Poranny katarek? Cebulka...

Cebulka na katarki jest doskonała.
A żeby była bardziej subtelna w smaku (i zapachu!)
sparzam ją na sitku (metalowym), polewając wrzątkiem z czajnika
przez kilkanaście sekund. Jeszcze trochę soli, soku z cytryny,
oliwa i gotowe.
Jak zawsze ładnie podać, tu wykorzystałam bazylię, hodowaną
na parapecie.

Można zajadać ze smakiem, i jako dodatek na kanapkach,
i jako samodzielne danie (gdy walczymy o linię),
i do drugiego dania.

Nie zawadzi potem umyć starannie ząbki i pożuć natkę pietruszki...

Agnieszka
Mama Dużej Rodzinki
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Translate

Moje blogi